Pytanie - treść ankiety:

Optymalna polityka obronna dla Polski:


Toczący się od 6 kwietnia 2014 roku konflikt na wschodniej Ukrainie uświadomił społeczeństwu, że po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej możliwa jest eskalacja konfliktu regionalnego. Sytuacja ta zmusza do dyskusji na temat polskiej polityki obronnej.

W 1939 roku siły marynarki wojennej Polski zostały uzupełnione o 4 duże oceaniczne łodzie podwodne typu „Orzeł”, a nieco wcześniej o niszczyciele zdolne operować na wodach całego świata. Można zadać pytanie: po co? Ich koszt wynosił mniej więcej tyle ile wynosiłby koszt zakupu lub wyprodukowania około 8 tys (!) sztuk armatek przeciwpancernych Boforsa kaliber 37 mm, które w tamtym czasie niszczyły każdy niemiecki lub rosyjski czołg.


Okręty już przed rozpoczęciem wojny zostały ewakuowane do Wielkiej Brytanii więc nie wniosły żadnego wkładu bojowego w kampanię wrześniową, a później nie "zasłużyły" nawet na zaproszenie nas na defiladę zwycięstwa w Londynie (To wątek "sprzedania" Polski sowietom przez aliantów w Jałcie).

Wielka ilość małych armatek przeciwpancernych pozwoliłaby obsadzić każdą wieś i miasteczko na drodze do Warszawy i  znacznie przedłużyć kampanię wrześniową (może do wiosny 1940 roku), spowodować nieporównywalnie większe straty dla III Rzeszy, i być może uruchomić atak aliantów z zachodu latem 1940 roku.

Dzisiaj warto więc zadać pytanie czy zamiast wydawać dziesiątki miliardów na zakup amerykańskiej czy francuskiej broni, która będzie dostaczona za kilkanaście (!) lat, czy nie lepiej zainwestować tych pieniędzy we własny przemysł i stworzenie własnej broni oraz organizację i dozbrojenie organizacji paramilitarnych - w końcu współczesne doświadczenia wielu krajów wskazują na ogromną skuteczność działania lokalnych partyzantek. 



Załączniki:

Więcej na
ten temat

 
Analiza Wyników

Liczba głosujących:
9

Propozycje do wyboru:

W Polsce powinien stacjonować na stałe duży kontyngent wojsk NATO i USA. Potencjalna agresja Rosji na nasze terytorium spotkałaby się wtedy ze zdecydowaną reakcją rządu USA i NATO.
Odpowiedź zaproponowana przez:
Redakcja DEMOK.pl





Polska - podobnie jak dużo mniejszy od niej Izrael - powinna inwestować w samodzielną produkcję nowoczesnej broni, w tym rakiet i broni przeciwlotniczej. Powinniśmy podnieść udział wydatków w budżecie na zbrojenia i maksymalnie rozwinąć potencjał technologiczny polskiej armii.
Odpowiedź zaproponowana przez:
Redakcja DEMOK.pl





Polska potrzebuje obrony terytorialnej z prawdziwego zdarzenia. Wzorem mogłaby być dla nas Gwardia Narodowa Stanów Zjednoczonych czyli formacja typu milicyjnego mająca w założeniu wspierać regularną armię USA. Taki rodzaj formacji pomaga służbom porządkowym w przypadku klęsk żywiołowych czy podczas obowiązywania stanu wyjątkowego. Mogłaby więc realizować różnorakie zadania. Taka formacja mogłaby również przeprowadzać szkolenia cywili w czasie pokoju zwłaszcza w zakresie korzystania z broni palnej.
Odpowiedź zaproponowana przez:
Redakcja DEMOK.pl





Polska powinna zakupić lub samodzielnie zbudować broń atomową, tak, aby dysponować przynajmniej kilkunastoma pociskami średniej mocy oraz możliwościami ich przenoszenia, dając tym samym jasny sygnał, że atak atomowy (lub inny) na jej terytorium może oznaczać wysokie koszty dla agresora.
Odpowiedź zaproponowana przez:
Redakcja DEMOK.pl






Zaloguj się aby oddać głos